|
Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 50 zobacz poprzednie<< >>zobacz następneCzerwony Kapturek widzi wilka pędzącego z bukietem róż. - Wilku, dokąd gnasz z tymi kwiatami? - Jak to dokąd?! Przecież dzisiaj jest Dzień Babci!
Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty : - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu. Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia. - Mogę wejść? - Wejdź tato. - Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku? Popili troszkę. - Może zapalimy? - pyta ojciec. Jasiu zdziwiony się zgadza. Po jakimś czasie ojciec pyta: - No to co, może jakiś świerszczyk? - i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go: - Tata, a kto ma takie dziewczyny? - Prymusi, synu, prymusi!
Pani na lekcji przyrody: - Dzieci, nie wolno całować zwierząt bo roznoszą różne choroby, czy ktoś mógłby podać przykład? - Moja ciocia całowała swojego psa... - mówi Jasiu. - I co się stało? - I... zdechł!
Idąc leśną dróżką Jasio spotyka Małgosię. - Małogosiu moja, wejdź na drzewko - prosi Jasiu. - No nie wiem - odpowiada Małgosia. - Dostaniesz cukierka - obiecuje Jasiu. - Dobrze wejdę - zgadza się Małgosia. Po chwili... Małgosia przychodzi do domu i mówi do mamy: - Mamusiu, dostałam cukierka od Jasia. - Za co? - pyta mama. - Weszłam na drzewko. - Oj ty głuptasku! Przecież on chciał zobaczyć twoje majteczki - mówi mama do Małgosi. Na drugi dzień Jasiu znów spotyka Małgosię i prosi: - Wejdź na drzewko, dostaniesz cukierka. - Nie - odpowiada Małgosia. - Dostaniesz dwa! - No dobrze. Po powrocie do domu Małgosia chwali się mamie: - Dostałam dwa cukierki od Jasia, bo weszłam na drzewko! - Oj ty głuptasku! On chciał zobaczyć twoje majteczki - mówi mama. Na trzeci dzień Jasiu znów spotyka Małgosię: - Wejdź na drzewko - prosi Jasiu. - Nie, nie, nie... - Dostaniesz cukierka! - Nie. - Dostaniesz dwa! - Nie Jasiu! - Dostaniesz trzy cukierki! - No dobrze. Małgosia przychodzi do domu i mówi: - Mamo, dostałam trzy cukierki od Jasia. - Oj Małgosiu! On chciał zobaczyć twoje majteczki. - No tak mamusiu, ale dziś ich nie założyłam...
W barze przy kielichu rozmawiają dwaj koledzy: - Stary, co ty taki załamany? - Wiesz, wczoraj w nocy kochałem się z żoną. - No i co? - Dziś nad ranem zostawiłem jej z przyzwyczajenia zł. - Masz przekichane stary. - Kiedy wróciłem po te zł, znalazłem zł reszty.
- Mamusiu, jezdem w ciąży. - Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem"?
Kelnerka nalewa gościowi kawę i mówi: - Wygląda na deszcz, prawda? - Nic nie szkodzi! - odpowiada gość. - Przynajmniej pachnie jak kawa!
Uwłaszczono chłopów dość późno, bo o lata za wcześnie.
Nauczycielskie teksty: - Na następnej geografii nauczę was jak zamiatać ulice.
Jasiu pyta babcię: - Babciu, a ty możesz mieć dzieci? - Nie, nie mogę. Na to Jasiu do swojego kolegi: - Widzisz Hubercik, a mówiłem ci, że babcia jest samcem...
Jasio pyta taty: - Tato, a jak się robi dzieci? - Wkładasz najdłuższą część swojego ciała tam, gdzie mama robi siusiu - mówi tata. - Rozumiem! Po chwili tata słuszy głos córki: - Tato Jasiu wkłada ... do toalety!
Czy prostytutkę można zgwałcić ? - Tak, ale tylko w samoobronie Dowcipny');
Żołnierz idzie na przepustkę. Kapral się go pyta do jakiej miejscowości ma mu ją wypisać. - A tu niedaleko przez ulicę -odpowiada żołnierz. Kapral napisał: "Przysulice" piotr');
Brudas mówi do brudasa: - Jeśli jeszcze raz zobaczę, że wbijasz gwoździe moją skarpetką, to ci połamie prześcieradło! piotr');
Chuck Norris sprawia, że cebula płacze.
n- czy ty nwogóle myślisz? u-nie n- to w takim razie co ty robisz? u-udaje że myśle lotherien');
Żyd Icek spotyka Majera: - Gdzie pracujesz? - Nigdzie... - A co robisz? - Nic... - Jak Boga kocham, fajne zajęcie. - Tak, tylko, że ogromna konkurencja. Kraken');
Na wyspie ludożerców dzieci rzucają w siebie czaszkami. Widzi to wódz i mówi: - Dzieci, to bardzo nieładnie rzucać w siebie ogryzkami.
|