Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 53

zobacz poprzednie<<  >>zobacz następne

Jest początek roku akademickiego. Student postanawia, że tym razem solennie będzie przygotowywał się do zajęć, uczył systematycznie itd. Ale intuicja podpowiada mu:
- Stary, daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, spokojnie do sesji wszystkiego się nauczysz.
Student tak też zrobił. Nadeszły święta. Student po wigilijnej kolacji postanowił trochę się pouczyć, a intuicja podpowiada mu:
- Przestań, przecież są święta. Jak zajrzysz do książek dwa tygodnie przed sesją, to spoko, na pewno zakujesz.
Już trzy dni przed sesją, gorączka egzaminacyjna w pełni, student sięga po podręczniki, a intuicja na to:
- Co ty? Niczego się nie nauczysz przez dwa dni. Wejdziesz na egzamin i na pewno zdasz, jak ci podejdą pytania.
Dzień egzaminu. Student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W końcu intuicja podpowiada mu:
- Wejdź teraz!
Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi:
- Nie te, weź następne.
Student wziął, otworzył i mówi:
- O, kurcze...
A intuicja na to:
- O, ja pierniczę...

Tato pyta się Jasia :
- Co robiliście dzisiaj w szkole? Na chemii pani pokazywała nam materiały wybuchowe.
- A co jutro będziecie robić w szkole?
- W jakiej szkole?

- Proszę pani tu się nie wolno kąpać - mówi policjant wychodząc zza krzaków do stojącej nad brzegiem, nagiej dziewczyny.
- To nie mógł pan powiedzieć gdy się rozbierałam?
- Rozbierać się wolno...

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza:
- Nie wszystkie naraz - mówi lekarz, a baba na to:
- Ja nie do pana, ja do tego pod oknem.

- Czy słońce i teściowa mają jakieś wspólne cechy? - pyta Masztalski Ecika.
- Toć, że mają! - odpowiada Ecik. - Na słońce nie można patrzeć i na teściową też nie...

Szlachta dlatego była porywcza, bo podrywała każdą kobietę.

Kmicic i Oleńka kochali się, więc stosunki między nimi były prawidłowe.

"Obrońca wybił piłkę na tak zwany przysłowiowy oślep"

Andrzej Zydorowicz, TVP

Maxim');

Przychodzi baba do lekarza i palą jej się plecy, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Ja być świeżo upieczony strażak!

Przychodzi baba do lekarza z zezem zbieżnym:
- Co pani taka skupiona?...

Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi:
- Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz jest wspaniałym pianistą!
- Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku!
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem strasznego wypadku, po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.

Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
- To pański pies? -pyta.
- Nie.
- To dlaczego on tak na pana patrzy?
- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.

Jedzie -cio letni dziadek fiatem p. Nagle nie wyhamował i uderzył w BMW. Z BMW wysiada czterech dresiarzy, podchodzą do dziadka i mówią:
- Kasa gościu, biegiem.
- Ale ja nie mam.
- To dzwoń do syna niech przywiezie.
Dziadek zadzwonił do syna, po -ciu minutach podjechały dwa najnowsze Mercedesy, wysiada z nich ośmiu byków. Jeden z nich podchodzi do dziadka i mówi:
- Cześć tato. Co? Cofali i przypie... ?!!! To niech płacą teraz!!!

mirex');

Święta. Dwie blondynki jada po choinkę. Wjeżdżają do lasu, wychodzą z samochodu. Po kilku godzinach brnięcia w śniegu jedna z nich mówi:
- Wiesz co? Zimno mi... Może weźmy pierwsza lepsza choinkę, nawet jeśli będzie bez bombek.

Daria');

Ekipa redakcyjna Teleranka przyjechała do bacy.
- Baco opowiedzcie nam historię jakąś, taką dla dzieci, taką najciekawszą co wam się w życiu zdażyła.
- Najciekawso powiadocie? ano to była taka dwa roki temu. Jak gazdzince zgubiła sie owca. Zebralimy sie w chłopa wypiło flasecek gorzołki i posli my jej sukac. Znalezlim ją i starym góralskim zwycajem wydupcilimy ją, wrócili i wypili flasecek gorzołki.
- Baco, to nie bardzo dla dzieci, to bysmy mogli puścic po ale nam chodzi o teleranek, wiecie dla dzieci, może jakas inna historia?
- Ano inna byla rocek temu. Jak gazdzince zgubiła sie koza. Zebralimy sie w chłopa wypili flasecek gorzołki i posli my jej sukac. Znalezlim ją i starym goralskim zwycajem wydupcilimy ją, wrocili i wypili flasecek gorzołki.
- No baco, ta też zupełnie się nie nadaje. Wiecie Baco, zostawmy to. Może w takim razie jakąś taką straszną rzecz opowiecie, co wam się najgorszego w życiu przytrafiło i nastraszniejszego?
- Ano najstraszniejsze to było tygodnie temu, jak zech sie som zgubił

Podczas szkolenia zrzucono z samolotu grupę spadochroniarzy. W pewnej chwili jeden z nich krzyczy:
- Pomóżcie! Mój spadochron się nie otwiera!
- Czego wrzeszczysz? Przecież to tylko szkolenie!

Jak Kuba Chuckowi, tak Chuck mu z półobrotu.

Mały duszek pyta mamę ducha:
- Mamusiu, czy ludzie w nas wierzą?
- Widzisz dziecko to bywa różnie... Są tacy, którzy nas widzą i w nas nie wierzą - i to są niedowiarki. Są tacy, którzy nas nie widzą a mimo to w nas wierzą - i to są wierzący. Ale są też tacy, którzy nas ani nie widzą, ani w nas nie wierzą a jeszcze z nas żyją - i to są... duszpasterze!

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
Program do namierzenia telefonu po numer * zobacz jakie najnowsze filmy warto zobaczyć w kinach. * wczasy nad morzem Sopot noclegi nad morzem * profesjonalna oprawa muzyczna * kolekcjonerzy monet * fotografia ślubna poznań * tipsy, paznokcie, wybór sztucznej biżuteri - sztuczna biżuteria -sklep